FAQ  Szukaj  Grupy Rejestracja  Zaloguj

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
[SPOILERY!!] Harry Potter 7.
Autor Wiadomość
Margaritte Płeć:Kobieta
Alice



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 287
Skąd: rabbit hole
PostWysłany: 20-08-07, 21:09    [SPOILERY!!] Harry Potter 7. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

No to bardzo proszę: miejsce, gdzie można wymienić opinie na gorąco, wśród ludzi, którzy już przeczytali. Są tacy wśród Waszych znajomych? A może wszyscy czekają na tłumaczenie? Moja kochana współlokatorka Karolina zatyka uszy i zaczyna śpiewać, kiedy wspominam 7. część - ale to do tej pory najbardziej ekstremalne zachowanie z jakim się spotkałam.

No więc: jakie wrażenia?

_________________
"It would be so nice if something made sense for a change..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
paravritti Płeć:Kobieta
untitled



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 27
Skąd: Kiekrz - Poznań
PostWysłany: 20-08-07, 22:18     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

przeczytałam mniej więcej 1,5 tygodnia temu. między innymi właśnie dlatego żeby nie śpiewać, kiedy przypadkiem usłyszę, ze ktoś o tym mówi Wink a niebezpieczne było nawet jakiekolwiek poruszanie sie po internecie, bo co rusz wyskakiwały różne wiadomości o książce ^^ poza tym, co oczywiste, ciekawosć mnie zżerała
z książki jestem zadowolona. scena pojedynku na zakończeniu i otoczka w postaci calych tych wydarzeń w Hogwarcie wydaje mi się umiejętnie poprowadzona i pomysłowa. a przede wszystkim Rowling po raz kolejny potrafiła sprawić, że siedziałam do trzeciej nad ranem, by doczytać jeszcze jeden rozdział i jeszcze jeden... Wink

_________________
"Nie jestem szalony. Interesuje mnie wolność." Jim Morisson

http://pl.youtube.com/watch?v=8lRJvegR3Yw
http://paravritti.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Katik Płeć:Kobieta
Devil's Companion



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 163
Skąd: z czeluści piekielnych
PostWysłany: 21-08-07, 08:16     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

nie mogłam się doczekać tłumaczenia Embarassed
uważam, że generalnie całość książki nie jest jakoś bardzo dobra, ale zakończenie, czyli ostatnich może 5 rozdziałów - rewelacyjne. i zobaczcie jak z bohatera negatywnego można zrobić ikonę. tyle że ja go kochałam nawet jak był zły.

czy w tym temacie możemy też pogadać o filmowej wersji Zakonu Feniksa?
bo podobno jest najlepszy z filmowych Potterów Rolling Eyes
jak dla mnie za mocno okrojony. I Tonks ma za długie włosy Laughing

_________________
Something wicked this way comes...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ida_Marcowa Płeć:Kobieta
heretyczka



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 305
Skąd: Never NeverLand
PostWysłany: 21-08-07, 09:24    odp. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

ekhem ekhem

Przeczytałam wersje oryginalna, chociaz zapierałam się, że poczekam na tłumaczenie. Niestety 2 sierpnia po locie na linii Oslo - Warszawa, mój brat chytrze pomachał mi książką przed nosem, a ja niestety nie mogłam się oprzeć. Zabrałam mu ksiażkę, przeczytałam ją w 3 dni, robiąc sobie dłuższe przerwy na oddychanie i jedzenie, oraz od czasu do czasu - dotlenianie się.

Uwagami na temat Harry'ego podzieliłam się już z Małgorzatą. I muszę powiedzieć, że książka jest na poziomie "satisfy", ale niestety nic więcej. Jak dla mnie nic nie przebije 4 części - "Czary ognia". Przez cały czas czytając, miałam wrażenie, że pani Rowling... hmmm... nie starała się dokończyć sagi - so to say- w tej harrowo potterowej aurze, w której ją zaczęła, ale dążyła uparcie do hollywoodzkości tej części. Cały czas czułam, że ta książka jest po prostu dobrym scenariuszem kolejnego filmu. Brakowało mi tego "czegoś" z czym pani Rowling zaczynała całość sagi. Ta część po prostu ma się sprawdzić na ekranie.
I niestety w przeciwieństwie do was, końcówka mi się nie podobała. Książka rytmicznie wystukiwała swój własny takt do rozdziału "The Battle of Hogwarts". Późniejsze wydarzenia potoczyły się hmm... trochę rozczarowująco, jak dla mnie. Oczywiście, tradycyjne czyszczenie Snape'a z winy. Który i tak od samego początku był moją ukochaną postacią. Przewidywalne posunięcie. Po scenie, kiedy Voldemort po raz kolejny uderza Harry'ego niewybaczalnym zaklęciem Avada Kedavra, a ten po scenie jak z Matrixa, dalej żyje - pomyślałam... cholera, to się nigdy nie skończy. Chwali się pani Rowling mocne wejście zabiciem mojego ulubionego futrzaka, czyt. Hedwigi i Moody'ego. Chwali się również scena ucieczki z Gringotta. Duże wrażenie wywarło na mnie rzucanie przez Harry'ego zaklęć niewybaczalnych. Niestety wielkim minusem jest epilog. Suchy, przyklejony na ślinę.
W ogólnym moim rankingu na 6 możliwych gwiazdek ostatnia część Harry'ego dostaje 4.

_________________
"syng som om det er det siste du gjør,
syng som om du skulle dø i morgo,
syng fordi det er det eine du kan når alle ting blør"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Katik Płeć:Kobieta
Devil's Companion



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 163
Skąd: z czeluści piekielnych
PostWysłany: 21-08-07, 09:59     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Shocked
Laughing

nieźle.
a ja uważam, książka skończyła się tak, jak powinna.
chociaż szczerze mówiąc jak zobaczyłam w jakim kierunku zmienia się aktorka grająca Ginny, to się przeraziłam, wyobrażając sobie, że to wymalowane monstrum będzie żoną Harry'ego Wink

moim ukochanym tomem przez bardzo bardzo długo był Więzień Azkabanu, ale teraz, kiedy oceniam całość, to raczej przebija go Zakon Feniksa.

jeśli chodzi o trupy w ostatnim tomie, to nawet nie przeżyłam zbyt mocno śmierci Lupina i Tonks, ani Freda Rolling Eyes śmierć Moody'ego i Hedwigi natomiast tak - chociaż w granicach rozsądku Wink natomiast nie umiem zrozumieć jak to możliwe że Harry żyje po tym jak Voldemort zabija go przy ognisku, czy co to tam jest. rozdział King's Cross jest dla mnie jakiś zamotany. Kto mi wyjaśni kim jest umierające dziecko? Embarassed
bo mam hipotezy, ale nie rozumiem tego do końca.

_________________
Something wicked this way comes...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ida_Marcowa Płeć:Kobieta
heretyczka



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 305
Skąd: Never NeverLand
PostWysłany: 21-08-07, 11:09    odp. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

To zdychające coś pod stołem tudzież gdziekolwiek obok w tym czymś zawieszonym czasoprzestrzennie są resztki Voldemorta. To takie błędne koło. Tak naprawdę nie mogą się wykończyć nawzajem z Harrym. Gdy Tom zwany także dalej Voldemortem uderzył Pottera zaklęciem niewybaczlnym zabił jej część swojej duszy, siódmego horkruksa. A to co widział Potter w rozdziale King's Cross, to konająca dusza Toma. Przynajmnie tak mi się wydaje. No i tak do końca nie rozumiem... czy Harry w końcu zabił Voldemorta czy nie? Czy po prostu zesłał go w nicość. Chyba raczej to drugie. Bo książka kończy się stwierdzeniem, że minęło 19 lat, a znamię nie dało o sobie znać. Może jeszcze da :> i wtedy świat będzie ratował Teddy Lupin Very Happy I rzeczywiście śmierć Tonks i Remusa nie poruszyła mnie tak bardzo jak np. śmierć Syriusza w piątej części tudzież smierć Zgredka w tej części.
P.S.
Zapomniałam wspomnieć, ze czytając ostatnią część miałam identyczne wrażenie jak, gdy czytałam ostatnią część sagi o wiedźminie Sapkowskiego. Napostwarzało się Andrzejkowi wątków a wątków, wszystko się rozkręciło a potem ups! nagle zrobił się ostatni tom i trzeba wszystko kończyć.
Zakończenie jest rzeczywiście dobre. Ale niestety nie rewelacyjne i nie powalające. Jest miliony lat świetlnych w tyle za genialnością zakończeń pana Kinga --> patrzcie zakończenie 7 tomu "Mrocznej wieży". Wielki ukłon w stronę mistrza, polecam do przeczytania.
I tak jak już pisałam rozdział King's Cross to scena wyjęta wprost z pierwszej części Matrixa. Dumbledore to Morfeusz, Harry - Neo :>

_________________
"syng som om det er det siste du gjør,
syng som om du skulle dø i morgo,
syng fordi det er det eine du kan når alle ting blør"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Katik Płeć:Kobieta
Devil's Companion



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 163
Skąd: z czeluści piekielnych
PostWysłany: 21-08-07, 11:39    Re: odp. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Ida_Marcowa napisał:
I tak jak już pisałam rozdział King's Cross to scena wyjęta wprost z pierwszej części Matrixa. Dumbledore to Morfeusz, Harry - Neo :>


niszczysz mój mały świat takim porównaniem Evil or Very Mad

_________________
Something wicked this way comes...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ida_Marcowa Płeć:Kobieta
heretyczka



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 305
Skąd: Never NeverLand
PostWysłany: 21-08-07, 12:54    odp. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

ale cóż się dziwić żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym :> Morfeusz i Neo to już prawie pop-art Very Happy no ale dobra... może znajdzmy jakiś inny film... duze przestrzenie... dwóch bohaterów... hmmm Bruce Wszechmogący? Very Happy

_________________
"syng som om det er det siste du gjør,
syng som om du skulle dø i morgo,
syng fordi det er det eine du kan når alle ting blør"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Katik Płeć:Kobieta
Devil's Companion



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 163
Skąd: z czeluści piekielnych
PostWysłany: 21-08-07, 13:06     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Gwiezdne Wojny Cool

_________________
Something wicked this way comes...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
paravritti Płeć:Kobieta
untitled



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 27
Skąd: Kiekrz - Poznań
PostWysłany: 21-08-07, 14:30     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

z tego co czytałam na forach internetowych poświęconych Harremu Potterowi, a tworzonych przez zatwardziałych fanów, Ci są zadowoleni, bo dzięki temu, że książka kończy się w takim a nie innym momencie i następnie jest wielka przepaść czasowa między sceną na dworcu, kiedy wszyscy są dorośli, mogą dalej swobodnie powstawać tysiące blogów tworzących na nowo lub dalej historię życia głównych bohaterów. tak jakby te osoby miały dzięki temu własne pole do popisu.

a co do tego porównania do Sapkowskiego, to się zgodzę, że w Wiedźminie fatalne zakończenie, zupełnie nie przystające do rewelacyjnych tomów. chociaż niektórym, ku mojemu zaskoczeniu, się podoba Shocked

_________________
"Nie jestem szalony. Interesuje mnie wolność." Jim Morisson

http://pl.youtube.com/watch?v=8lRJvegR3Yw
http://paravritti.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Margaritte Płeć:Kobieta
Alice



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 287
Skąd: rabbit hole
PostWysłany: 21-08-07, 18:02     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Szczerze mówiąc zakończenie Wiedźmina nigdy mnie nie grzało ani nie ziębiło (a powinno grzać, ba! parzyć nawet). Było trochę tak: "Aha. Czyli tak skończył Wiedźmin, a tak Ciri. Spoko. Zakodowane. Idziemy dalej."

Siódmy tom Harry'ego nie był powalający, ale był całkowicie przyjemny i satysfakcjonujący i tak naprawdę niczego więcej nie oczekiwałam (starałam się nie nastawiać na za dużo i tyleż dostałam, więc nie mogę narzekać.) Myślę, że jak przeczytać go jeszcze raz, to znajdzie się trochę smaczków zasługujących na jeszcze jedną gwiazdkę (osobiście przerzucałam tylko rozdziały , ale i tak trochę znalazłam; jednakże trudno mi tu teraz coś przytoczyć).
Nie mogę przeżyć, że cały tom czekałam na powrót Snape'a (moja ulubiona postać - co jest z nami wszystkimi??), tylko po to, aby umarł trzy kartki dalej. Pff.

Moje ulubione tomy to 3. i 5. (Katik, ukłon). Ostatnio zaczęłam też doceniać 6.

A film? Ech, nie chce mi się nawet zaczynać. Cóż, niby nie ma się do czego przyczepić, a jednak czuję, że a) reżyser to wielki Mugol i kompletnie nie czuje klimatu świata magii
i b) scenarzysta skupił się STANOWCZO nie na tym co trzeba

Genaralnie jak oglądałam było ok. Jak wracam do starych filmów, a w szczególności 3. (Alfonso Cuaron) i 4. (Mike Newell) to widać, ze wtedy reżyserowali to artyści.

Katik napisał:

a ja uważam, książka skończyła się tak, jak powinna.
chociaż szczerze mówiąc jak zobaczyłam w jakim kierunku zmienia się aktorka grająca Ginny, to się przeraziłam, wyobrażając sobie, że to wymalowane monstrum będzie żoną Harry'ego Wink



Very Happy Ja nawet spędziłam kiedyś popołudnie szukając jej zdjęć, żeby siebie samą przekonać, że DA się z niej zrobić...no, Ginny. Nadal nie jestem przekonana. Lubię ją, ale pięknością nie jest...

I chciałbym tylko dać upust swojej ekscytacji jeśli chodzi o kolejny film: pamiętacie scenę w rozdziale "Spinner's End" (Snape, Narcissa, Bellatrix). Naprawdę nie mogę się jej doczekać, bo potencjał aktorski w tym momencie jest powalający (Alan Rickman, Naomi Watts, Helena Bonham Carter). I nawet reżyser nie powinien tego popsuć.
No, chyba, że ją wytną.
Dobra, wyrzuciłam to z siebie.

Go on.

_________________
"It would be so nice if something made sense for a change..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Ida_Marcowa Płeć:Kobieta
heretyczka



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 305
Skąd: Never NeverLand
PostWysłany: 21-08-07, 18:16    odp. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Alan Rickman jako Severus Snape Smile mniam i jeszcze raz mniam Smile jak dla mnie najlepiej obsadzona rola, no moze jeszcze tylko prof McGonagall Smile

Co do filmów... 5 jeszcze nie widziałam. Szkoda mi było 90 koron w Oslo na bilet do kina. O ja, centuś. Ale mam zamiar pójść w Polsce. Z części, które widziałam do tej pory: 3 --> jestem pełna uznania i podziwu dla reżysera Smile i niestety nie mogłam się oprzeć Dementorowo-Nazgulowemu porównaniu Smile ale jakże miłe było to porównanie. No i oczywiście Snape w ubraniu babci Neville'a Smile
4 cześć to również mistrzostwo --> szczególnie część turnieju pod powierzchnią jeziora Smile

Marghe, z Severusem jest tak jak z Wolandem. Wszyscy ich kochaja, chociaż źli, podli a ten drugi to nawet szatan we własnej skromnej osobie Smile

_________________
"syng som om det er det siste du gjør,
syng som om du skulle dø i morgo,
syng fordi det er det eine du kan når alle ting blør"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Margaritte Płeć:Kobieta
Alice



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 287
Skąd: rabbit hole
PostWysłany: 21-08-07, 18:22    Re: odp. Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Ida_Marcowa napisał:

i niestety nie mogłam się oprzeć Dementorowo-Nazgulowemu porównaniu Smile ale jakże miłe było to porównanie.

Oj, ja też.

Cytat:
Marghe, z Severusem jest tak jak z Wolandem. Wszyscy ich kochaja, chociaż źli, podli a ten drugi to nawet szatan we własnej skromnej osobie Smile


A-men.

W sumie dodałabym jeszcze parę nazwisk do tej listy, ale to tak na marginesie. Laughing

_________________
"It would be so nice if something made sense for a change..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Gudrun Płeć:Kobieta


uczelnia: UAM Poznań
Posty: 18
Skąd: Poznań
PostWysłany: 21-08-07, 23:37     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Eh, ja dzięki 7 części bardzo pasjonująco spędziłam podróż na trasie Przemyśl - Poznań (11 godzin Wink) I tom siódmy całkowicie spełnił moje oczekiwania, podobał mi się i trzymał w napięciu.
Natomiast film - NIE PODOBAŁ MI SIĘ poza Luną i Bellatrix. Jeśli ktoś nie czytał książki, to nie zrozumie o co w nim chodzi, bo wszystko w nim sprowadza się do tego, że bohaterom trafiła się niesympatyczna nauczycielka...
a ten tom miał taki potencjał filmowy... Sad

_________________
"Niedokonane - prawdziwsze od dokonanego."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ida_Marcowa Płeć:Kobieta
heretyczka



uczelnia: UAM Poznań
Posty: 305
Skąd: Never NeverLand
PostWysłany: 22-08-07, 05:17    odp Dodaj użytkownika do listy ignorowanych  Odpowiedz z cytatem

Agatko!!!!! Jak dobrze widzieć Twoje literki Very Happy stęskniłam się za Tobą !!! --> to tak by the way Smile

Co do Harry'ego. Hmmm... Książka rzeczywiście miała potencjał filmowy, ale i ponad 700 stron. Z tego co piszecie wnioskuję, że zrozumienie 5 części rzeczywiście sprowadziło się do Umbridge i tylko do niej :/ Szkoda. Ale pamiętajcie też, że żeby spełnić oczekiwania wszystkich to ten film powinien był trwać 5 tudzież 6 godzin. Staram się ich troszkę usprawiedliwić, bo nie widziałam filmu. Pewnie jak obejrze, to będę przeklinać najgłośniej.

Co do książki, napięciowo bez zarzutu Smile
Wydaje mi się, że muszę przeczytać ją jeszcze raz, by tak jak mówi Małgorzata, znależć to co zakryte i perełkowe smaczki :>

_________________
"syng som om det er det siste du gjør,
syng som om du skulle dø i morgo,
syng fordi det er det eine du kan når alle ting blør"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 5 Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Możesz usuwać swoje posty
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany
Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.8 by Przemo (C) 2003 phpBB Group